Ciekawi mnie, jak organizujecie swoją codzienność. U mnie afantazja ujawnia się w nieoczekiwanych miejscach: nie potrafię „przywołać przed oczy" twarzy bliskiej osoby, dlatego pracuję w sposób bardzo oparty na listach i tekście, a drogi zapamiętuję słowami zamiast obrazami.
Jakie są wasze strategie? Gdzie pojawiają się trudności, a gdzie znaleźliście własne sposoby? Jestem ciekaw — wiele z tego sam nauczyłem się dopiero dzięki rozmowom z innymi osobami, których to dotyczy.